Boys, boys, boys....

Trip Start Jul 27, 2009
1
18
35
Trip End Ongoing


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow
Where I stayed
31 Ngaio Road, Kelburn, Wellington

Flag of New Zealand  , North Island,
Friday, October 23, 2009

Greetings & Pozdrowienia (po polsku - przewiń na dół)

Another blog entry to let you know how 'work' is going.  My main 'job' is looking after 2 boys Sascha (4) and Joseph ( 8).  I also have a contract for mental health work, but as yet haven't signed it! My 'boss' is the mother of the 2 boys, a lady called Deborah.  She is lovely, easy going and very positive.  She works in Wellington city as a dentist (her own practice), so leaves the house any time after 7:20am and returns around 5pm or shortly after.  My hours are Mon, Tue, Thu, Fri  7:15am - 5:15pm (10 hours a day).  It sounds like a long day, but with the school and morning kindy walks and afternoon activities (swimming, gymnastics, fencing etc) the time goes very quickly.

Leszek met the little one the other day as he joined us on a trip into the city.  He is adorable and loved having a shoulder ride from Leszek.  The boys have great imagination and call the VW people carrier "the rocket".  My car is the "little rocket!"  When Sascha is strapped in and ready, he says "ready for launching"... so cute. :)  Joseph is very bright, contemplative and loves lego, computer games and fencing.  He appears to have inherited his fathers skill for art (father is a very talented artist).  Another great aspect are the boys enthusiasm about food.  They don't have the old traditional fear of fruit or vegetables (sorry mum for being such a pain all those years ago!)  In the morning Sascha enjoys a 'snack platter' which can consist of anything including chopped peppers, salami, carrots, melon or brie.  He is also keen on a dippy egg and if I over cook it I've failed my mission! :)

My concerns about not having a 'proper' job haven't really materialised; probably because the kids are great and there is more flexibility available.  It's quite rewarding knowing that I'm helping out a working mother too.  The money will help to replace some of what I've spent so far and pay for our future travels.  I have at least 3 weeks off work at Christmas time and possibly more, so Leszeks current job is to help plan our South Island trip.  There is still plenty to see Mt Cook, pancake rocks, Abel Tasman, Christchurch, Queens Town, Stewart Island, the Fiord-land and all the great beaches and villages/town in between.  Exciting (& expensive!)

There is a bank holiday Monday (26th Oct - Labour Day), so I have a long weekend off.  We might stay here & do some more local walks around Eastbourne (!) and surrounding areas, which are supposed to be great.  We do need to save money for the travels, so will try our best to abstain from spending too much...

Hope you are all well.  Miss you all.

Kirst & Leszek.xx

p.s Budget/smudget! - Leszek got us tickets to see Mama Mia tomorrow.  Can't wait :)) 

--------------------------------------------------

Kolejny wpis na blogu, aby was zaznajomić z pracą Kirsty i co w ogóle robimy jak nie podrózujemy. Kirsty jest nianią dla 2 chłopaków Sashy (4) i Josepha (8). Jej "szefowa" - Deborah jest dentystką (z własną praktyką w centrum Wellington), więc wychodzi z domu dowolnym czasie po 7:20 rano i wraca po 5pm lub tuż po. Kirsty pracuje w pon, wt, czw, pt 7:15 am - 5:15 pm (10 godzin na dobę). Brzmi to jak długie dni, ale ze szkołą i spacerami do przedszkola, ranne i popołudniowe aktywności (pływanie, gimnastyka, szermierka itd.) czas jej płynie bardzo szybko.

Chłopcy są dość utalentowani (ojciec jest artystą) i mają sporą wyobraźnie - jak wsiadają do auta (rakiety) przechodzą całą procedurę przygotowania do startu i odpalania statku kosmicznego. Sam spotkałem młodszego parę razy i się z nim zaprzyjaźniłem. W sumie początkowe wątpliwości co do pracy Kirsty rozwiała dość szybko, bo praca jej się dosyć podoba, a co wazniejsze - pozwala na odłozenie troche kasy na dodatkowe podróze.

Otóz - zadecydowaliśmy, ze kolejne wycieczki zaczniemy na Boze Narodzenie (środek lata) i w 3-4 tygodnie zwiedzimy całą wyspę południową. W ten sposób będziemy mogli skorzystać z pięknej pogody na plazach NZ, a tym samym wykorzystać urlop jaki Kirsty dostanie w pracy. Dogadalismy sie tez z wlascicielami mieszkania, ktore wynajmujemy, ze zostaniemy w Wellington do konca kwietnia, wiec mamy nadzieje, ze bedzie czas zeby zarobic na to co wydamy w czasie podrozy...

Aha... no i dobra wiadomosc co do mojej wizy - prezydent RP podpisal umowe Zwiedzaj i Pracuj 16-go października, wiec wejdzie w zycie 2 tygodnie od tego momentu. Jak wszystko dobrze pojdzie bede mogl zaczac szukac pracy od 1-go listopada - trzymajcie kciuki! :)

Poki co to spie cale ranki, siedze na necie grajac w pokera, obrabiajac nasze zdjecia i video i planujac przyszle wycieczki - bezproduktywne zycie bezrobotnego ;)

To na chyba na tyle...  Jutro idziemy na musical Mamma Mia w Wellington (tour australijskiego musicalu po NZ), wiec przynajmniej jakies odciazenie od monotonnej póki co rzeczywistości.

Pozdrawiamy wszystkich gorąco!

Leszek & Kirsty


Slideshow Report as Spam
  • Your comment has been posted. Click here or reload this page to see it below.

  • Please enter a comment.
  • Please provide your name.
  • Please avoid using symbols in your name.
  • This name is a bit long. Please shorten it, or avoid special characters.
  • Please enter your email address to receive notification
  • Please enter a valid email address

Comments

kirst-leszek09
kirst-leszek09 on

Thanks Snowwy. Did some dog stitting for Charlotte last week. She is helping to improve my culinary skills (which isn't difficult, as they're terrible!)

We're having fun. Say hi to all in Lingfield RC.x

Use this image in your site

Copy and paste this html: